odpady

O co chodzi?

W dziale znajdziesz dokumentacje zachowań i osiągnięć, które zgodne są z zasadami lekkiej stopy i które warto promować. Prezentujemy tutaj materiały dotyczące nie tylko naszej najbliższej okolicy, ale też kraju, czy Globu. Opisywane działania mają pozytywny wpływ na nasze otoczenie i przyrodę, lub ograniczają degradację naszego środowiska. Im wyżej znajdują się one w hierarchii lekkiej stopy, tym większy sukces przedsięwzięcia.

Darmowa komunikacja miejska

Darmowa Komunikacja Miejska

 

Dzięki wejściu do Unii Europejskiej Polska otrzymała ogromne środki na rozbudowę infrastruktury. Działanie te zostały masowo przyspieszone poprzez przyznanie nam(wraz z Ukrainą) organizacji Mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 roku. Wszakże musimy się jakoś pokazać reszcie Europy, gdyż wszyscy mamy nadzieję, że kibice, którzy przybędą do nas za półtora roku, będą chcieli do nas jeszcze później wrócić.

Jednak tematem mojej pracy nie będzie EURO 2012, a sposób w jaki będziemy się poruszać w dużych miastach Polski np. Poznań, Warszawa, Wrocław. Sam wiele razy na własnej skórze doświadczam, jak trudno dostać się jest do najbliższej aglomeracji – trójmiasta. Wszędzie remonty, korki. Normalny przejazd powinien trwać do 40 minut, jednak teraz w godzinach szczytu sięga 1,5h- 2h. Czy zastanawialiśmy się, jak możemy poradzić sobie z problemem korków w dużych metropoliach, tak aby zaoszczędzić czas i przy okazji, aby środowisko na tym zyskało?

Jest takie miasto w północno-wschodniej Belgii, leżące nad rzeką Demer i Kanałem Alberta. To miast nazywa się Hasselt.

 

mapa

Hasselt

 

Dlaczego zainteresowało mnie akurat to miasto? Ponieważ muszę przyznać, że w bardzo innowacyjny sposób poradzili sobie z transportem publicznym.

Na początku trochę historii tego miasta. Według zebranych przeze mnie danych Hasselt jest czwartym co do wielkości miastem w Belgii, które w ostatnich latach bardzo szybko się rozwijało. Nieodzowny z tym był przyrost ludności, który wyniósł ponoć 3,3%, a liczba samochodów wzrosła o 25%!!! Normalne prowadzenie życia stało się nie do zniesienia. Wszędzie korki, smród, ciągłe spóźnienia do pracy. Lokalne władze rozważały różne sposoby rozwiązania tego problemu. Jednak nie było to łatwe, ponieważ gmina borykała się z problemem braku pieniędzy. Według przeprowadzonych kalkulacji okazało się, że darmowy transport będzie tańszy niż nowa obwodnica!

W 1997 roku przeprowadzono akcję o nazwie: „Miasto gwarantuje wszystkim prawo do przemieszczania się”. Na początek zwiększono liczbę autobusów z 8 do 46, a obsługiwane linie z 2 do 9. Uruchomiono także 2 linie nocne. Ze względu na spadek ruchu samochodowego zmalały koszty utrzymania dróg. Darmowe miejsca parkingowe przesunięto na peryferie, zbudowano przejścia podziemne i kładki z windami dla pieszych, powiększono tereny zielone. Zmniejszono prędkość poruszania się samochodem do 30 km na godzinę, poprzez wprowadzenie licznych progów zwalniających. Na wydzielonych pasach jezdni dla autobusów nie ma żadnych progów, co dodatkowo zachęca do korzystania z komunikacji miejskiej. Przebiegającą przez miasto trasę szybkiego ruchu przekształcono w bulwary spacerowe, wydzielając strefy dla pieszych o szerokości 9 metrów, ścieżki rowerowe i pas jezdni dla autobusów. Osoby niepełnosprawne mają ułatwiony dostęp do autobusów i mogą rezerwować miejsce na godzinę przed podróżą dzwoniąc pod specjalny numer telefonu lub wysyłając maila. Powiadomiony o wszystkim kierowca ma obowiązek pomóc przy wsiadaniu i wysiadaniu osobie poruszającej się na wózku. Miasto oferuje również bezpłatne rowery rozstawione na placach i skwerach.

Oczywiście nasuwa się problem: skąd wziąć na to wszystko pieniądze? Dobrym rozwiązaniem, które zauważyłem w Sztokholmie jest wprowadzenie opłaty za „korzystanie” z samochodów. Nowe uregulowanie skierowane jest przede wszystkim do taksówkarzy. Zależnie od pory dnia przy wjeździe bądź wyjeździe z centrum jest pobierana opłata w wysokości od 10 do 20 koron. Opłata obowiązuje w dni powszednie w godzinach od 6.30 do 18.30. Miasto Sztokholm po próbnym wprowadzeniu opłat w pierwszej połowie 2006 roku, odnotowało 20% spadek ruchu samochodowego w centrum stolicy i 9-14% spadek zanieczyszczenie powietrza.

Według danych, które udało mi się znaleźć w Internecie system bezbiletowego transportu kosztuje podatników 1,9 mln euro rocznie (dane z 2006 r.). Wynosi to jeden procent budżetu gminy i stanowi 26 procent kosztów operacyjnych systemu komunikacyjnego. Budżet regionalny pokrywa resztę (około 5,4 mln) w ramach długoterminowej umowy. Nie ma to nic wspólnego z pasożytowaniem jednego miasta na zasobach regionu. To uczciwa umowa, bowiem 52 procent pasażerów miejskich autobusów na co dzień mieszka poza Hasselt. Oczywiście przeciwnicy wysnują kontrargument, że nie wszyscy korzystają z komunikacji miejskiej, ale pamiętajmy, że mieszkaniec Pomorza na co dzień nie będzie korzystał z nowej drogi wybudowanej w Zakopanem, a podatki, z których budowane są drogi i tak płacą wszyscy.

 

 

Podstawowe zalety tego projektu:

  • Ograniczamy emisję CO2 i innych trujących gazów

  • Likwidujemy korki, hałas

  • Zapewniamy ludziom komfortowy dojazd do pracy, szkół, sklepów – co najważniejsze bez spóźnień

  • Oszczędzamy papier, gdyż nie musimy drukować biletów

  • Likwidujemy bariery finansowe – każdy niezależnie od średniego wynagrodzenia może podróżować

  • Tworzymy nowe miejsca pracy

  • Drogi stają się bezpieczniejsze

  • Zmniejszamy nakłady finansowe na transport

 

Podsumowując chciałbym, aby projekt ten, który moim zdaniem wydaję się ciekawy został chociaż przeanalizowany przez niektóre miasta w Polsce. Sukces Hasselt pokazuję, że innowacyjne, kreatywne rozwiązania mają sens. Jeżeli Szwecja czy Belgia mogą to dlaczego My nie możemy? Ekologia w naszym kraju znajduję się na marginesie. Edukacja ekologiczna praktycznie nie istnieje. Gdybyśmy zapytali przypadkowych przechodniów na ulicy, co to jest ekologia albo odnawialne źródła energii dałbym sobie rękę uciąć, że około 70% osób nie wiedziałoby o czym mowa…

 

 


Napisz coś!

* szota.biz
© PasjoTeka / EkoPasja 2009 / 2012