Reklama

O co chodzi?

W dziale znajdziesz pomysły na to, jak ciekawie spędzać czas. Umieszczamy też tutaj opisy oryginalnych hobby, opierających się na zasadach lekkiej stopy. Liczymy na to, że i Ty podzielisz się swoimi pasjami.  Możesz też podesłać nam opisy problemów, na które napotykasz przy realizacjach swoich pasji.

Dalekie obserwacje

dalekieMINIChciałabym opowiedzieć o pasji, która daje mi mnóstwo radości i życiowej energii.

Zajmując się moim hobby, staram się pamiętać o zasadach lekkiej stopy.

Istnieje grupa osób – prawdziwych pasjonatów, dla których najważniejsze jest bezkrwawe „upolowanie”, jak najlepszego ujęcia. Osoby te mogą zrzeszać się na forum strony http://www.dalekieobserwacje.eu/.

Zabawa polega na „wdrapywaniu się” na punkty widokowe, aby uwiecznić na zdjęciu znajdujące się w dużej odległości od fotografującego obiekty takie jak np.: szczyty lub pasma górskie. Im dalej znajduje się obiekt tym lepiej. Tym większe stanowi wyzwanie.  Zastanawiacie się, o jakich odległościach mowa? Otóż mam na myśli np. 150-200 kilometrów.

Żeby znaleźć się w kręgu osób, które mają na swoim koncie takie imponujące trofea, nie trzeba robić wielkich zakupów i zaśmiecać mieszkania niepotrzebnymi gadżetami.

Potrzebne są właściwie tylko trzy rzeczy:

- dobre chęci i determinacja

- komputer i dostęp do Internetu (a tym dysponuje przecież każdy użytkownik – Pasjoteki)

- aparat cyfrowy – nie musi być to sprzęt, kosztujący majątek. Wystarczy zwykły kompaktowy aparat, który może macie w domu. Ważne, żeby miał dobry zoom optyczny – to wystarczy.

Jeśli nie dysponujecie aparatem możecie go kupić za niewielkie pieniądze na jednym z serwisów aukcyjnych – ratując w ten sposób w pełni sprawne urządzenie, którego właściciel postanowił zastąpić go lepszym sprzętem, od wyrzucenia na śmietnik. Niestety nie wszyscy zdają sobie sprawę, że wyrzucanie sprzętu AGD do kosza, grozi mandatem. Co gorsza, są też i tacy, którzy łamią podobne zakazy z premedytacją, licząc na uniknięcie kary i nic sobie nie robiąc z zasad ekologii. Ale dzisiaj chciałabym pisać o pozytywnych wzorcach.

Wracając do rzeczy. Wyposażeni w aparat, determinację i dobre chęci, wsiadamy na rower i za pomocą tego przyjaznego dla zdrowia i dla środowiska środka komunikacji, udajemy się na wybrane wzniesienie w naszej okolicy (lub jeszcze dalej), z którego będziemy fotografować.

Najwięksi pasjonaci w tej dziedzinie potrafią wyruszyć w środku nocy, by wraz z pojawieniem się pierwszych promieni słońca uwiecznić upatrzony obiekt.

Na zachętę i dla podgrzania emocji zdradzę, że największe osiągnięcie, to zdjęcie, na którym widać Tatry – robione z Keprnika oddalonego o 248 kilometrów od fotografowanego obiektu. Ten imponujący rekord czeka na pobicie!

Bardzo dużo ciekawych punktów znajduje się na terenie Górnego Śląska, ale nie tylko. Dobre zdjęcia można robić też z Dolnego Śląska, z Małopolski, Podkarpacia i Lubelszczyzny. Ale nawet mieszkańcy Pomorza mają swoje obiekty do fotografowania. Myślę, że wiele miejsc dopiero czeka na odkrycie.

Aby zdobyć informacje o tym, jak znaleźć dobry punkt widokowy, jak zrobić dobre zdjęcie i jak z gotowej fotografii wydobyć najlepszy obraz, nie musicie studiować opasłych instrukcji i gromadzić w domu stosów makulatury. Komunikacja odbywa się bez użycia papieru. Za pośrednictwem forum, jego członkowie udzielają sobie cennych rad i wskazówek.

Jest to pasja, dzięki której można spędzić czas w ciekawy i satysfakcjonujący sposób.

To alternatywa dla bezproduktywnego wpatrywania się w ekran telewizora i marnotrawienia energii – życiowej i elektrycznej.

Gorąco polecam!


Napisz coś!

* szota.biz
© PasjoTeka / EkoPasja 2009 / 2012